Na jesiennych wakacjach z babcią i dziadkiem

Wycieczka kamperem po Pojezierzu Meklemburskim.

Autor Christiane Würtenberger
Opublikowano: 27 marca 2025

Widok z lotu ptaka na Neustrelitz z jeziorem w tle

Karmienie jeleni, zbieranie muszelek, odkrywanie basenów rekreacyjnych i krytych placów zabaw. Mały Friedrich podróżuje z dziadkami. Są tu małe rodzinne przygody i wspaniałe kempingi na każdą pogodę.

Mały małż wygląda bardzo krucho. Friedrich wystawia go na działanie promieni słonecznych. „Spójrz“, woła wesoło, „jest całkowicie przezroczysty.“ Następnie ostrożnie pakuje swój nowy skarb do torby z kasztanami. Razem z babcią Isolde i dziadkiem Achimem pięciolatek zbiera muszle, pióra i kolorowe liście w Kulturpark am Tollensesee w Neubrandenburgu i odkrywa tamtejsze place zabaw. Woda jest stalowoniebieska, wieje świeża bryza, ale jest cudownie słonecznie i bardzo czysto. I znacznie ciszej niż w szczycie sezonu. Cała trójka cieszy się tym w pełni.

Szeroka panorama z wieży widokowej Behmshöhe nad jeziorem Tollensesee, wyglądająca z lasu z jeziorem w tle.

Wspinanie się wysoko

Od niedawna Isolde i Achim mają kampera, którym jeżdżą w trasy – i od czasu do czasu lubią zabierać ze sobą małego Friedricha. „Na Pojezierzu Meklemburskim są świetne boiska i kempingi“, mówi Isolde, „a jesienią masz wolny wybór i jesteś tuż nad wodą.Para lubi również zabierać swoje wnuki na jeden z przyjaznych rodzinom kempingów w regionie, gdzie znajdują się place zabaw, przyjazne dzieciom zaplecze sanitarne, a podczas jesiennych wakacji dodatkowy program imprez rzemieślniczych, ognisk z pieczeniem chleba i quizów. Tym razem trio wybrało Neubrandenburg i Neustrelitz: Po wycieczce do parku kultury w mieście czterech bram, udali się na 30-metrową wieżę widokową Behmshouml, skąd roztacza się gigantycznie piękny widok na jezioro. „Zawsze mamy mnóstwo pomysłów“, mówi Isolde, „ale kierujemy się naszym wnukiem – który również powinien mieć swoje wakacje.“ Para docenia swobodę, jaką umożliwiają wakacje z kamperem: nic do zarezerwowania z wyprzedzeniem i spontaniczne doświadczenia kultury i przyrody. Dwa rowery elektryczne dorosłych i rower dziecięcy pięciolatka są zaparkowane w garażu kampera i są często używane do krótkich przejażdżek rowerowych do najbliższego (krytego) placu zabaw lub muzeum. Po drodze Friedrich siedzi w przednim foteliku i rozmawia z ojcem o wszystkim, co widzą na zewnątrz: Konie na padoku, ptactwo wodne, bujane łodzie.

Zabawa w każdą pogodę

Rodzice mają również plany na niepogodne dni: odwiedzić MüritzTherme w Röbel lub Aquafun Fleesensee. Lub odkryć ogromne akwaria z rybami wodnymi w centrum odkrywania przyrody Müritzeum w Waren. Niektóre muzea również zostały już wybrane: Isolde chciałaby odwiedzić Muzeum Zamkowe Plau am See, Achim Muzeum Lotnictwa Rechlin, a Friedrich prawdopodobnie wolałby Muzeum Leśne Lütt Holthus na pojezierzu Feldberg. Ale w tej chwili każdego dnia jest słonecznie - jak to często bywa w tym słonecznym zakątku Niemiec - i cała trójka woli przebywać na zewnątrz.

Dziadkowie siedzący z wnukiem nad wodą jeziora Tollensesee jesienią
Dziadek trzymający wnuka, który balansuje na zwalonym pniu drzewa.
Babcia, dziadek i wnuki na jesiennym spacerze przez las
Ome czyta wnukowi bajkę na dobranoc w kamperze.

Dziadek i wnuk wspólnie karmią kozy karłowate

Karmienie kóz karłowatych

Podróż trwa do Neustrelitz. Isolde odkryła rodzinną kawiarnię tuż przy rynku w przytulnym miasteczku mieszkalnym, gdzie cała trójka może od razu się ogrzać: W „Anna & Otto“ jest nie tylko lunch, ale także domowe ciasta – i dużo miejsca do biegania. Koncepcja: dorośli mają czas dla siebie, podczas gdy maluchy cieszą się oferowanymi grami. Zoo w Neustrelitz, z 40, głównie rodzimymi gatunkami zwierząt, znajduje się zaledwie kilka minut jazdy rowerem. Tam cała trójka kupuje miskę karmy i udaje się do zagrody kóz karłowatych. Isolde robi zdjęcia, podczas gdy dziadek ratuje Friedricha przed atakiem zwierząt. Na pojezierzu wiele się dzieje. Mały chłopiec opowie o tym później mamie przez telefon. Ale najpierw sortuje buty w wieczornym słońcu przed przyczepą kempingową, która jest teraz zaparkowana na boisku w porcie miejskim niedaleko jeziora Zierk, i je kolację z rodzicami. Następnie babcia i wnuk przytulają się na łóżku. Nigdzie bajka na dobranoc nie jest tak przytulna jak w kamperze.

Dziadkowie i wnuki piją kawę przy wysokim stole z widokiem na zewnątrz.
Dziadkowie i wnuki mogą delektować się przekąskami w rodzinnej kawiarni Anna & Otto - gdzie mały Friedrich może również zagrać w grę.
Babcia, dziadek i wnuki przed kamperem na boisku w porcie miejskim w Neustrelitz o zachodzie słońca
Ciesząc się ostatnimi promieniami słońca: babcia, dziadek i wnuki przed kamperem na boisku w porcie miejskim w Neustrelitz

Możesz być także zainteresowany

Zawartość jest ładowana

z powrotem