Jarmark bożonarodzeniowy i adwentowa magia w zamku Ulrichshusen

Autor Jennifer Latuperisa-Andresen
Opublikowano: 13 października 2025

Nastrojowo oświetlony zamek Ulrichshusen w okresie Bożego Narodzenia, otoczony drzewami i fosą z odbiciem w wieczornym świetle.

Na zamku Ulrichshusen Pojezierze Meklemburskie pokazuje swoją pełną umysłu stronę. W grudniu z dużą porcją świątecznego nastroju. Towarzyszyliśmy Kamili i jej córce Olivii w rodzinnym babskim weekendzie. Wszystko w duchu adwentu - i czasu na to, co najważniejsze.

Życie codzienne jest często stresujące dla Kamili. Jako pracująca mama stara się pogodzić wszystkie swoje życiowe role. Olivia, jej 13-letnia córka, od czasu do czasu chce więcej uwagi, niż może zapewnić codzienne życie. Więcej czułości. Więcej słuchania. I w końcu ważne jest również wspólne tworzenie wspomnień. Dlatego Kamila zaplanowała wycieczkę do Ulrichshusen. Weekend dla dwojga. Ze wszystkim, co się z tym wiąże. Długi sen, długie spacery, wspólne wspomnienia, jarmark adwentowy z ciasteczkami i ponczem oraz mały świąteczny koncert dla duszy. Na najważniejsze rzeczy w życiu po prostu trzeba znaleźć czas. Ten weekend to świadome zakończenie naszego roku.

Dwie osoby zwiedzają zrujnowany pustynny kościół w Ulrichshusen, otoczony kamiennymi łukami, jesiennymi liśćmi i nagimi drzewami.

Spacer do ruin "pustynnego kościoła"

Kamila wybrała specjalne miejsce na swoją wycieczkę. Ulrichshusen to XVI-wieczny zamek, który stoi wyzywająco na wzgórzu. Tuż obok jeziora. W dwa grudniowe weekendy adwentowe posiadłość zamienia się w bożonarodzeniową idyllę. W stodole koncertowej odbywa się spokojny i piękny jarmark, w zamku odbywają się koncerty bożonarodzeniowe, a w ciszy i spokoju można doświadczyć uczuć i myśli, które często są zaniedbywane w zgiełku codziennego życia. Ulrichshusen jest dla nich trochę jak ucieczka od codzienności. Świergot ptaków, szelest liści i skrzypienie desek podłogowych w historycznym otoczeniu zamku.

Przed udaniem się na targ adwentowy, para rozpoczyna dzień od długiego spaceru. Ich cel: »Wüste Kirche«, tajemnicze ruiny w środku lasu. Zbudowany w 1271 r. i zniszczony w 1458 r., obecnie wyróżnia się na tle krajobrazu niczym złamany ząb. Nawet przy ponurej pogodzie spacer jest orzeźwiający, a ruiny kościoła, które są obecnie częścią Szlaku Kaplic Meklemburgii, są fascynujące. Ławka przed ruinami służy do picia ciepłej herbaty. Atmosfera jest jaśniejsza. Pogoda jest gorsza, chociaż wiatr, który śpiewa przez kościste zimowe skały, nadaje temu miejscu odpowiednią ilość napięcia i mistycyzmu. Czy teraz jest czas na sękacze i kapustę?

Jarmark adwentowy na zamku Ulrichshusen

Jarmark adwentowy w Ulrichshusen rozpoczyna się około godziny 12 w południe. Następnie otwierają się stragany z prezentami, a zamkowa kuchnia bożonarodzeniowa serwuje wszelkiego rodzaju smakołyki. Kamila i Olivia są gotowe na obfity lunch. Nastolatka wybiera makaron truflowy z parmezanu, podczas gdy Kamila preferuje dziczyznę i sękacze.

Prezenty świąteczne są omawiane podczas lunchu. Może znajdziesz coś lub dwa na Wigilię. Po pysznym gofrze na deser Olivia udaje się prosto do świątecznej piekarni. Baumkuchenspitzen, marzenia orzechowe i ciasteczka z granolą żurawinową trafiają do garnków do domu. Na stoisku warsztatu ceramicznego Christopha Badera mogli wygodnie kupić puszkę z herbatnikami w tym samym czasie. Byli jednak bardziej zainteresowani koronami, które Kamila uważa za "bardzo szykowne" jako wazon.

Targ adwentowy w Ulrichshusen zachwyca rękodziełem i niezwykłymi przedmiotami przyciągającymi wzrok. Centrum jogi sprzedaje szale, a złotnik Carolin Stoppa swoją biżuterię, w której nie chce widzieć żadnych kątów prostych. Powinno i wygląda, jakby się rozrosło. Steffi z wyspy Uznam sprzedaje świece w kształcie muszli, latarni morskich lub jodły wykonane z regionalnego wosku rzepakowego, a warsztat Ulrichshusen kusi klientów wyjątkowo delikatnym octem.

Żywności jest tu pod dostatkiem. Wiejskie dżemy z Austrii, chleb ze smalcem cebulowym od mistrza cukiernictwa Enrica Korsinskiego, którego misją jest produkcja wyłącznie z ekologicznego masła i ekologicznej mąki orkiszowej. Kamila uważa, że marcepanowe chlebki z kawą to wspaniały prezent dla przyjaciół i od razu kupuje garść. Spójrz, mamo - woła Olivia. Stoi przed małymi ramkami z napisami i małymi kamykami przyklejonymi jak figurki. »Klucz do szczęścia jest w środku«, myślę, że to naprawdę ładne. Kamila z miłością głaszcze córkę po głowie.

Tak, to naprawdę miłe.

Sprzedawca na jarmarku bożonarodzeniowym prezentuje ręcznie robione ceramiczne misy i wazony, podczas gdy odwiedzający z zainteresowaniem zadaje pytania.
Ręcznie robiona ceramika i stylowe unikaty - stoisko targowe pełne wyjątkowych pomysłów na prezenty świąteczne.
Dwie kobiety na świątecznie udekorowanym jarmarku bożonarodzeniowym przyglądają się starannie wykonanym dekoracjom w otoczeniu migoczących światełek i zimowej atmosfery.
Doświadcz świątecznej magii podziwiając ręcznie robione dekoracje świąteczne w nastrojowym oświetleniu
Dwie kobiety stoją przy świątecznie udekorowanym straganie z ręcznie robionymi mydłami, świecami i prezentami i cieszą się świąteczną atmosferą.
Świąteczna atmosfera i ręcznie robione skarby, świece i mydła - wyjątkowe prezenty świąteczne na targu.
Świątecznie udekorowany stragan z ręcznie robionymi pralinami, czekoladkami i bożonarodzeniowym stollenem, otoczony świątecznymi dekoracjami.
Najlepsze czekoladki i tradycyjny świąteczny stollen - słodkie pokusy na jarmarku bożonarodzeniowym zapraszają do delektowania się nimi.
Dwie kobiety przechadzają się po nastrojowo oświetlonym jarmarku bożonarodzeniowym i oglądają misternie zapakowane słodycze i dekoracje.
Ręcznie robione smakołyki i prezenty na jarmarku bożonarodzeniowym.

See-Sation i muzyka adwentowa

Z tym zdaniem oboje spacerują w kierunku jeziora. Jezioro Ulrichshus jest dziś otoczone silną bryzą. Wodorosty tańczą na wodzie. Oboje schodzą na molo i spoglądają w kierunku zamku. Miło, że tu jesteśmy - zauważa Olivia. Tylko my dwoje, bez pracy i telefonów. W ten sposób możemy naprawdę cieszyć się czasem", mówi i po prostu zatrzymuje się na chwilę.

Dokładnie taki był cel tego weekendu we dwoje. Który jeszcze nie osiągnął punktu kulminacyjnego. Oboje wracają do swojego pokoju hotelowego. Aby przebrać się na wieczorny koncert klasyczny, który odbędzie się w zamku. Pod okiem i uchem pana zamku, Helmutha von Maltzahna. Tego wieczoru wystąpi kwartet waltorniowy “german hornsound”, który powstał w 2010 roku z czterech byłych studentów klasy waltorni na Uniwersytecie Muzyki i Sztuk Scenicznych w Stuttgarcie.

Koncert jest wyprzedany, w końcu Ulrichshusen jest znane od 30 lat jako miejsce muzyki klasycznej w ramach Festiwalu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Olivia wciąż nie wie, co sądzić o koncercie. Róg? To nie do końca David Guetta czy Sabrina Carpenter. Ale jest »tak miły i pełen smaku i natychmiast wprowadza w świąteczny nastrój«. Reszta publiczności może tylko bić brawo i zgodzić się. Kwartet naprawdę jest atrakcją adwentowego weekendu.

Niemiecki kwartet Hornsound gra świąteczny koncert w świątecznie udekorowanym zamku Ulrichshusen przed entuzjastyczną publicznością.
Dwie kobiety ogrzewają się przy misie z ogniem na jarmarku adwentowym w zamku Ulrichshusen, w otoczeniu migoczących światełek i zimowej atmosfery.

Ogień adwentowy w Ulrichshusen rozpalony

Kolejna nocka? Czy Olivia nie jest na to za młoda? Kamila kupuje poncz jabłkowo-gruszkowo-imbirowy, oczywiście bezalkoholowy, i grzane wino. Pierwszy w tym roku! « Potem nadszedł czas, aby ogrzać się przy kominku. Cóż za romantyczna sceneria w Ulrichshusen! Co za wspaniały weekend, który oboje spędzili w tym kulturalnym i historycznym klejnocie. I tak różnorodny! Kamila głaszcze Olivię po plecach. Powtórzymy to w przyszłym roku. Olivia kiwa głową i uśmiecha się. I w jakiś sposób jest pewna, że znalazła dziś klucz do szczęścia. A ono jest w środku.

Możesz być także zainteresowany

Zawartość jest ładowana

z powrotem