Po nagrodzonym Cezarem filmie dokumentalnym o przyrodzie „Lampart śnieżny” (2021) francuski fotograf dzikiej przyrody i twórca filmów dokumentalnych Vincent Munier w filmie „Szept lasów” (2025) uchwycić nie tylko wizualne piękno, ale także poetyckie dźwięki lasu. Jego film jest odą do flory i fauny Wogezów, pomostem łączącym ojca, syna i wnuka, człowieka i naturę, fotografię i film, dzień i noc, to, co osobiste, i to, co uniwersalne.
Cierpliwość to najważniejsza cecha, jaką Michel Munier musi zabrać ze sobą podczas swoich wędrówek w głąb starych, pokrytych mchem lasów Wogezów. Wyposażony w plecak, kij i ciepłą kurtkę, nieustannie powraca w głąb ciszy lasu, do jednego wyjątkowego miejsca: jodły, która stała się jego kryjówką. Pod jej konarami starszy mężczyzna wydaje się zlewać z naturą. Spędził tam ponad osiemset nocy, nasłuchując, obserwując – zawsze w poszukiwaniu lisów, saren, jeleni, rysiów i tajemniczego króla lasów, głuszca. Jego syn, Vincent Munier, podziela fascynację ojca od dwunastego roku życia. To od niego nauczył się odczytywać ślady zwierząt, zna miejsca, w których się żywią, gdzie polują, budują gniazda i śpią. Wraz z synem Vincenta, Simonem Munierem, ta rodzinna trójka wyrusza w podróż pośród zapierającej dech w piersiach piękności natury…



