Muzyka i rozrywka po południu, widok na morze wliczony w cenę.
"Die Herr'n von der Tankstelle" to trzej mężczyźni w cudownie staromodnych, brązowych garniturach w kratę i z potężnymi, zadowolonymi z siebie minami, wszyscy doświadczeni w tańcu, śpiewie i aktorstwie, ze swoim programem "Bitte sehr, bitte gleich!".
Przyjemnie, cała trójka ma zdrową dawkę autoironii, nie bierze hitów zbyt poważnie i wykonuje swoje własne wersje.
Od "Ich wollt', ich wär ein Huhn" po "Ich brech' die Herzen der stolzesten Frau'n" i "Veronika, der Lenz ist da".



