Rzeka Chronos, starożytna nazwa Memla, przepływa przez region Sarmacji. Volker Koepp podąża wzdłuż jej biegu, poszukując śladów losów ludzi...
„Przepływie, tylko ciebie potrafię kochać zawsze…” (Johannes Bobrowski: Czas sarmacki)
Rzeka Chronos, starożytna nazwa Memla, przepływa przez region Sarmacji. Volker Koepp podąża jej biegiem w poszukiwaniu losów ludzi mieszkających na jej brzegach – i przy tym nieustannie powraca do tych, którzy wywarli wpływ na jego wcześniejsze filmy. Jednak „Chronos – rzeka czasu” to także portret regionu w okresie przemian. Zdjęcia trwały ponad pięć lat. Rosyjska inwazja na Ukrainę oraz pandemia Covid-19 kształtują doświadczenia mieszkańców w takim samym stopniu, jak radziecka przeszłość i blizny, jakie Holokaust pozostawił w społecznościach.
Podążając śladami wierszy Johannesa Bobrowskiego, Volker Koepp nakręcił w 1972 roku swój pierwszy film w historycznym regionie na wschód od Wisły, między Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym, nazywanym w późnej starożytności „Sarmacją”. Świat, który po II wojnie światowej należał do imperium radzieckiego. Później Koepp nakręcił w tym regionie cały cykl filmów, m.in. „Zimną ojczyznę” (1994), „Pana Zwillinga i panią Zuckermann” (1998) oraz „W Sarmacji” (2013). Chodziło o spotkania z ludźmi, ich codzienność, biografie naznaczone politycznymi przewrotami, o terror nazistowski, mord na Żydach, stalinowskie prześladowania oraz nadzieje na zmiany społeczne. „Chronos – Rzeka czasu” dodaje do tych historii nowy, decydujący rozdział – w formie montażu filmowego, w którym przeszłość i teraźniejszość łączą się fragmentarycznie.
Niemcy 2026, 198 min.,
wielojęzyczna wersja oryginalna z niemieckimi napisami
Reżyseria i scenariusz: Volker Koepp



