Tym razem gościmy Pernillę Kannapinn – muzyczkę, wędrowniczkę i poetkę. Muzyka grana na żywo, blask świec i wino. Wstęp wolny (dobrowolna zbiórka do kapelusza). Dołącz do nas!
Pernilla Kannapinn jest muzyczką, wędrowniczką i poetką tych burzliwych czasów. Ze swoją „
” (muszlą ślimaka) i małym, dzikim pieskiem przemierza kraj – wolna, niezłomna, delikatna i jednocześnie buntownicza.
Jej piosenki to poezja z szmat: uzdrawiające pieśni dla zranionego świata, zrodzone z pyłu, gwiazd i niespokojnego bicia serca naszej współczesności. Na scenie, grając na skrzypcach, akordeonie, ciemnoczerwonej gitarze elektrycznej i małych, niecodziennych instrumentach, tworzy orkiestrę własnymi rękami.
Jej głos wędruje między buntem a oddaniem – czasem jest krzykiem, czasem pocieszeniem, czasem migotaniem, które pozostaje, nawet gdy muzyka już dawno ucichła.



