Z szybkością, sercem i pełnym fizycznym zaangażowaniem zabiera nas w paraboliczny lot do granic szaleństwa. Rezultat: wieczór w prawdziwej nieważkości - z Ralfem Schmitzem na niespotykanej dotąd wysokości!
Żyjemy w świecie, w którym tostery są teraz mądrzejsze od nas, w którym biegamy, aby nie zawieść naszych opasek fitness i w którym jesteśmy milsi dla AI niż dla naszych bliskich! Krótko mówiąc: tak, wszyscy cudownie oszaleliśmy! Ale jak możemy zrobić z tego komedię, skoro sama rzeczywistość jest już bardziej absurdalna niż jakikolwiek żart?
Aby okiełznać to nowe szaleństwo, potrzebujemy prawdziwego superbohatera. I to właśnie nadchodzi: Kiedy kurtyna się podniesie, a światło reflektorów padnie na niego, Ralf Schmitz stanie się: SCHMITZMÄN! Ostatnim w swoim rodzaju.
Pędzi przez scenę z prędkością Flasha. Jego puenty uderzają jak młot Thora. Z wizją rentgenowską Supermana zagląda w dusze ludzi i natychmiast wie, czego chcą - i daje im dokładnie to! Z jego ostateczną supermocą:
SCHMITZMÄN rozśmiesza ludzi!


