Tym razem Lina Piacentini oczarowuje nas swoim sercem, głosem i ukulele w kawiarni. Ręcznie robiona muzyka, blask świec i wino. Wstęp wolny (darowizna z kapelusza). Bądź tam
Kiedy migoczące światło świec spotyka się z przytulną atmosferą salonu, nadszedł czas na Apotheken Sessions. Raz w miesiącu przekształcamy kawiarnię obok w scenę dla wyjątkowych głosów i ręcznie robionych dźwięków. Tym razem z niecierpliwością czekamy na artystkę, która pokazuje, ile duszy kryje się w czterech strunach: Lina Piacentini.
Dla berlińskiej piosenkarki i autorki tekstów Liny Piacentini odpowiedź na pytanie o sens jest prosta: muzyka. Jej droga rozpoczęła się klasycznie na skrzypcach w wieku pięciu lat, ale nawet wtedy uczucie wygrało z teorią - zamiast sztywno patrzeć na nuty, wolała uczyć się utworów ze słuchu. Decydująca iskra pojawiła się w pierwszej klasie, kiedy pochwała od jej nauczyciela zapoczątkowała trwającą całe życie pasję do śpiewu. Dziesięć lat temu w końcu odnalazła swoją wielką miłość poprzez gitarę: ukulele.
W rękach Liny często niedoceniane ukulele staje się potężnym narzędziem do wyrażania głębokich emocji. Dzięki połączeniu umiejętności technicznych i czystej pasji udowadnia, że ten mały instrument jest czymś więcej niż tylko wesołym akompaniamentem. Jej muzyka jest szczera, przystępna i niesiona głosem, który opowiada historie jeszcze przed zaśpiewaniem pierwszego słowa.
Jak zawsze, wstęp jest bezpłatny. Chcemy, aby muzyka była dostępna dla każdego. Pod koniec wieczoru "kapelusz idzie w ruch" - to wspaniała okazja, aby bezpośrednio wesprzeć Linę Piacentini i okazać swoje uznanie dla jej sztuki.
Przyjdź, znajdź przytulne miejsce i daj się oczarować energii tej pełnej pasji artystki. Z niecierpliwością czekamy na niezapomniany wieczór z Tobą!



