Roger Pabst nie tylko uosabia piosenki Frankie Boya, on nimi żyje!
Roger Pabst zawdzięcza wizytę w Deutschlandhalle w Berlinie 3 maja 1993 roku, gdzie miał okazję zobaczyć na żywo Franka Sinatrę. To doświadczenie wywarło na nim tak duże wrażenie, że sam zapragnął tworzyć taką muzykę.
W tamtym czasie Roger Pabst nie był śpiewakiem klasycznym, lecz gitarzystą śpiewającym. Z początku znał głównie wielkie światowe hity Franka Sinatry. Zdobył kasetę z największymi przebojami Franka Sinatry i włożył ją do swojego walkmana: „Pamiętam, jak podczas wakacji chodziłem w tę i z powrotem po plaży na Teneryfie i ciągle śpiewałem razem z nim. Wkrótce zdałem sobie sprawę, że to jakoś pasuje. Miałem jednak trudności z wysokimi tonami i zatrudniłem nauczyciela śpiewu”. Roger Pabst założył
własny zespół z dziewięcioma muzykami, a ponadto często występował gościnnie w już istniejących większych orkiestrach i big bandach w kraju i za granicą.
Oprócz wielkich hitów Sinatry, takich jak „New York, New York” i „My Way”, w repertuarze znajdują się również znane standardy swingowe i evergreeny z wczesnych lat kariery mistrza. Wszystkie te doświadczenia zainspirowały Rogera Pabsta do intensywnego zgłębiania życia i muzyki „The Voice”.
