Jeśli jesteś stary, potrzebujesz poczucia humoru.
Legendarny Eulenspiegel już dawno nie żyje. Ale jego duch żyje dalej, nie tylko w magazynie satyrycznym o tej samej nazwie. Jego były redaktor naczelny przyjrzał się własnemu życiu emeryta oraz dziwactwom i dziwactwom seniorów oczami błazna.
Bycie starym niekoniecznie jest zabawne, ale ma swoje komiczne strony - mnóstwo materiału dla autora, skoncentrowany ładunek humoru dla czytelników.
"Hej, staruszku!" to prezent dla ludzi, którzy mają już wszystko: niezbędną dojrzałość, kilka czkawek tu i tam, pierwsze niepowodzenia, luki w pamięci i zębach.
